piątek, 5 października 2012

1. Powrót

Dziś wraca mój tata tak się ciesze. Właśnie wyszłam z pod prysznica zaczęłam zakładać wcześniej przygotowany zestaw  gdy ktoś zapukał do drzwi to na pewno tata mama otworzy my drzwi a ja zaraz do nich zejdę muszę się tylko ubrać do końca a co tam walić to założyłam na siebie tylko bluzkę z zestawu i ten fajny sweter ruszyłam szybko a raczej pobiegłam na dół by się z nim przywitać szczęście że moje ciuchy sięgały mi do połowy uda bo w moim salonie stało 5 chłopaków nie zważając na nich podbiegłam do taty i rzuciłam mu się na szyję tak bardzo za nim tęskniłam.
-Tak się stęskniłam.-Powiedziałam mu do ucha.
-Ja też skarbie.-Odpowiedział i przycisną mnie do siebie.
-No dobra koniec tych czułości nie rób mi wstydu przed chłopakami.-Powiedziałam udając oburzoną i zaczęłam się śmiać.-A no i idę się ubrać do końca.
-A może ci pomóc?-Zapytał ciemnowłosy mierząc mnie od góry w dół i w kółko.
-Słucham umiem sie ubrać SAMA-zaznaczyłam to ostatnie słowo i weszłam na schody on coś tam jeszcze gadał ale mój tatuś zwrócił mu uwagę. Weszłam do swojego pokoju ubrałam resztę ciuchów na siebie i zeszłam na dół w salonie byli wszyscy oprócz blondyna i moich rodziców. 
-A gdzie reszta??-Zapytałam siadając na kanapie.
-Twoi rodzice w sypialni a Niall w kuchni.-Zakomunikowami
-TATO JA CHCĘ MIEĆ BRACISZKA A NIE SIOSTRE OKEY!!!!HAHAHAHAAHAHHA-Krzyknęłam ksztusząc się śmiechem z resztą tak jak wszyscy. Do pokoju wszedł właśnie blondynek jedząc moją ostatnią babeczkę rzuciłam się na niego i zaczęłam mu ją zabierać w końcu stanęło na tym że podzieliliśmy się na pół ja i tak miałam więcej ale co tam.
-Ej ale ja jestem wychowana nawet się nie przedstawiłam jestme Mellanie ale wszyscy mówią na mnie Mel i mam prośbe znam wasze imiona ale nie wiem który to który.-Powiedziałam i zrobiłam minę kotka ze shreka.
-Na serio czy jaja sobie robisz?-Zapytał loczek ale on jest słodki Mel przestań znacie się nie całą godzinę.
-No na serio znaczy wiem że ten co chciał zjeść moją babeczkę to Niall na pewno spodoba mu się to co teraz powiem- Przerwałam na chwilkę i spojrzałam na niego.-Mógł byś iść do kuchni przy lodówce stoi słoik od ciasteczek w środku jest kluczyk na końcu kuchni są drzwi otwórz je w środku jest pełno jedzenia i przynieś mi coś do żarcia bo umrę zaraz i tak możesz coś wziąć.-zakończyłam swój monolog i włączyłam telewizor dodając- To co powiecie który jest który??-oni się przedstawili po kolei ale jak uslyszałam imię loczka Harry był taki dumny jak je wypowiadał i te jego dołeczki jak się uśmiecha no po prostu oj no wiecie  z moich rozyślań wyrwał mnie Niall z jedzeniem przyniósł tego tyle że chłopacy od razu zaczeli krzyczeć że tego nie zjemy i się zdziwili  po nie całych dwóch godzinach znów byliśmy głodni a Zayn wypalił z tekstem.
-Jak ty to robisz??-Patrzył na mnie zdziwiony.
-Ale co??-Zapytałam 
-No jesz tyle co Niall a jesteś tak seksowna.-Powiedział z wielkim bananem na twarzy a mi aż jedzenie z buzi wypadło.
-Co proszę to już chyba nie twój interes prawda?-Powiedziała zirytowana.
-No wież chciał bym po prostu wiedzieć.
-Zamknij się Zayn.-Powiedział do niego Harry ej on mnie broni ale słodko.
-A ciebie co ugryzło Harry?-Zapytał go Zayn.
-Nic. Mel gdzie moge się rozpakować.-Powiedział albo mi się wydaje albo coś mu jest wydaje się być smutny.
-o cholera zapomniałam o tym yyyy.... na pewno u góry dobra chodźcie na drugim piętrze jest 6 pokoi wybierzcie sobie coś i na 1 są 2 wolne to też jest do waszej dyspozycji.-Powiedziałam i poprowadziłam ich do góry Zayn zauważył drzwi do mojego pokoju i chciał wziąć pokój obok mojego ale na szczęście Harry zrozumiał moją niechęć i pierwszy wszedł do tamtego pomieszczenia dzięki czemu on został "najemcą" pokoju i chwała mu za to nie wiem czemu ale wydaje mi się że Liam cały czas na mnie patrzy teraz jak tak na niego patrze to jest całkiem ładny i ma taki uśmiech że jasna cholera ale nie ważne pokazałam reszcie ich pokoje w końcu to Liam miał pokój obok mojego a reszta na 2 piętrze oni poszli się rozpakować a ja posprzątać u siebie w "jaskini". Zaczęłam układać książki na półce gdy natknęłam się na coś ciekawego a mianowicie na moje stare zdjęcie z tatą ja miałam w tedy 4 latka i byliśmy tacy szczęśliwi na tym zdjęciu aż nie można uwierzyć że przez tyle lat się to nie zmieniło i dzięki bogu nagle ktoż za mną powiedział ze w ogóle się nie zmieniłam odwróciłam się i zobaczyłam Liam'a stał nade mną i patrzył na zdjęcie.
-Tak czyli dalej mam taką szparę między zębami i wyglądam jak dziecko no dzięki.-Powiedziałam udają obrażoną.
-Nie nie o to mi chodziło myślałem raczej że dalej jesteś taka słodka i ładna i te oczy w ogóle się nie zmieniły.-Powiedział patrząc tym razem w podłogę.
-Wow dzięki nikt nigdy nie powiedział mi tyle miłych słów na raz.-Powiedziałam kładąc głowę na ziemię w miejsce gdzie aktualnie patrzył.
-Spoko chciałem się zapytać czy robimy dziś noc filmów twoi rodzice wyjeżdżają na dwa miesiące i zostajemy tu sami więc chcieliśmy dziś zrobić wieczór filmowy jeśli się zgadzasz.-Zapytał ze strachem w głosie jak bym miała mu coś za to zrobić.
-W sumie to czemu nie i następnym razem się nie pytaj bo to chyba ty jesteś starszy ode mnie prawda???-Zapytałam chłopaka.
-Zależy ile masz lat-Powiedział uśmiechając się niczym anioł kurwa chyba się zakochałam Mel co ty mówisz to nie możliwe no pewno nie chyba nie matko o czym ja myślę.
-No ja mam 17 a ty??-Zapytałam
-Ja jestem starszy bo mam 19.-Zakomunikował dumnie.
-Ty staruchu HAHAHA.-Powiedziałam i zaczęła się śmiać.
-No dzięki to co idziemy na dół już wszystko gotowe i proszę mi się słuchać dziadka.-Powiedział z uśmiechem. Zeszliśmy na dół a tam rzeczywiście wszystko było gotowe do oglądania więc wzięłam największą miske popcornu i usiadłam koło mojego ''dziadka''
-Dziadziu możesz wziąć troche popcornu ale uważaj na cholesterol.-Liam zaczął się śmiać ja razem z nim a reszta patrzyła jak na debili ale co tam bez tłumaczenia włączyliśmy film oczywiście horror przez co cały czas byłam wtulona w Liam'a po krótkim czasie zasnęłam.


*Oczami Liam'a* 

Mel cały czas się do mnie przytula nie wiem czy dobrze robie ale ona mi się strasznie podoba nie jest taka jak inne tyko wyjątkowa.
-Ej Li Mel usnęła.-Powiedział Louis.
-NO to co???-Zapytałem go.
-No ja się pytam kto normalny usypia na horrorze co??-Zapytał zdumiony.
-Ktoś kto był zmęczony.-Powiedziałem.-Idę ją zanieść do pokoju. A swoją drogą od razu mówię że jak będziecie się bać w nicy to nie przychodźcie do mnie jasne.-Dodałem stojąc na schodach. Wszedłem do jej pokoju i delikatnie położyłem na łóżku przykryłem kołdrą i zacząłem kierować się w stronę drzwi kiedy ona zaczęła się wiercić i coś mówić.
-Co??-Zapytałem dziewczyny bo nic nie zrozumiałem.
-Zostaniesz ze mną boje się teraz nie powinnam oglądać tego gówna.-Powiedziała już siedzą na łóżku z podkulonymi nogami zgodziłem się bo wyglądała tak bezbronnie i niewinnie położyłem się obok niej Mel wtuliła się we mnie i po krótkim czasie oboje już spaliśmy.







*********************************************************************************
I co podoba się jeśli tak to komentujcie bardo proszę to ważne. KOCHAM WAS!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz